
jadę dziś popołudniu z pustą przyczepą po wiosce do sklepu po piwo, a tu lizaczek.
dokumenciki , a czemu auto nieprzerejestrowane? ; mówię że podobno martwy przepis i żadne sankcje nie grożą wiec nie przerejestrowałem bo może będę sprzedawał.cos się zaczoł wymadrzać , ale wreszcie zaproponował mi 100zł za pasy , mówię przecież miałem , a on mi na to że zapiołem dopiero jak go minołem na poboczu ,mówię no ok niech będzie (bo faktycznie tak było

Ten kutas na to że skoro niemam przy sobie to drugi mandat, powtarzam no przecież mogę te dokumenty zaraz przynieść , a on mi na to że mogę odmówić przyjecia mandatu i wniosek zostanie skierowany do sądu.
Mówie : Pan jest złośliwy, ale ok , przyjmuje za pasy , ale za dokumenty od przyczepy nie bo je mogę zaraz przynieść

Kutas : To ja kieruję wniosek do sądu
ja: ok ale za dokumenty przyczepy , bo za pasy przyjmuję
kutas : to sie tak nie da
Ja: Mam nadzieję że jest pan z siebie dumny
po spisaniu wniosku do sądu stwierdził że sprawdzimy samochód.
Akurat dziś wymieniłem koła na zimowe z tyłu z gumami 245 75 16 , ale z przodu były słabe letnie , bo na przód jeszcze nie kupiłem.
sprawdził swiatła , trójkąt , gaśnicę , ręczny wszystko ok
sprawdził przednie gumy i stwierdził że zatrzymuję dowód za zużyte przednie opony a pokwitowanie jest ważne tylko dziś do wieczora. (tak więc chyba nie miał podstaw do zatrzymania za nie przerejestrowanie).
prawko równiez zatrzymał za to że jest słabo czytelne .
Niezła kumulacja


dowód jedzie do poprzedniego urzędu czyli 300km od domu...
na prawko muszę złożyć wniosek o wydanie nowego
na pożegnanie powiedziałem mu że mam nadzieję że sobie poprawił humor tymi procedurami
gumy już wymieniłem na sztukę na zeszłoroczne 245 70 16 i zrobiłem przegląd , tak że 14 dni mogę jeżdzić.
teraz trzeba czekać na sąd ...

nic tylko się napić
