Strona 1 z 1

Żeby nie ukradli! - Druciarstwo w imie bezpieczenstwa.

PostNapisane: 02 gru 2017, 02:31
przez Jake
Rozebierałem ostatnio w Montku deske zeby wymienić zarowki od podswietlenia a takze majac w pamieci pociete przez ktorego z poprzednich wlasciciel kable od kostki radia, chciałem zobaczyc co tam znajde ciekawego. I znalazlem. Ciachniety kable przy zegarach, ciachniety kabel przy przerywaczu kierunków, jakies kable widmo od dawnego zestawu glosnomowiacego od radia, jakies resztki kabelka od termometru z hipermarketu, jakies przekazniki od dodatkowych swiatel. Wyprulem wszystko co zbedne i nieoryginalne, polutowalem wedlug oryginalnego schematu i zabezpieczylem termokurczliwymi koszulkami. No i teraz wisienka na torcie. Zabezpieczenie antykradziezowe na miare XXIw. Tam da dam:
Obrazek
Obrazek
Rozciete głowne kable od kostki stacyjki, wpierdzielony przekaźnik i "sekretny przelaczniczek" pod deska. No ok, ja rozumiem, lek przed utrata ukochanego wozu. No ale po pierwsze jaka to ma skutecznosc? Nizsza nic oryginalny immo, po drugie, nawet jesli ktos sie upiera, no to litosci! Nie tak. Ciachnąc przewód 6mm^2 i wstawić 1mm^2? I to ma dac wystarczajaca wydajnosc pradowa?


I jeszcze malutki smaczek na koniec:
Obrazek
Domyslacie sie po kolorze od czego jest to wiązka? szczesliwie wkret przeszedl tylko przez peszelek, nie naruszył izolacji zadnego przewodu wewnatrz. No ale mogl.... Co za skrajne partactwo!

Re: Żeby nie ukradli! - Druciarstwo w imie bezpieczenstwa.

PostNapisane: 02 gru 2017, 15:13
przez miras7
:shock: Air bag ? Po co tam ten wkręt? U siebie oryginalną instalację też przywróciłem do oryginału, a wszystko dodatkowe jest na osobnym obwodzie, osobnej puszce bezpieczników, a po wyjęciu kluczyka ze stacyjki wszystko się rozłącza.

Re: Żeby nie ukradli! - Druciarstwo w imie bezpieczenstwa.

PostNapisane: 02 gru 2017, 16:50
przez Jake
miras7 napisał(a)::shock: Air bag ? Po co tam ten wkręt? U siebie oryginalną instalację też przywróciłem do oryginału, a wszystko dodatkowe jest na osobnym obwodzie, osobnej puszce bezpieczników, a po wyjęciu kluczyka ze stacyjki wszystko się rozłącza.

Dokladnie. Poducha kierowcy.
Od kolumny kierownicy odchodzi wspolna wiazka, od przelacznikow przy kierownicy (swiatla, kierunki, wycieraczki itd), od poduchy i od kostki stacyjki. Wszystko powinno byc spiete razem trytka i poprowadzone z boku kolumnym zeby nie wadzil i miescilo sie pod oslona. Wydaje mi sie, bo pewnosci miec nie moge, ze ktos nie poukladał kabli i przykrecajac dolna oslone wbil sie wkretem w peszel poduszki, a ze obudowa ma wylmany plastik to wkret nie trzymal nawet tej oslony tylko kaleczyl kable. Duzo szczescia, bo braklo 1mm w jedna strone i byloby zwarcia jak ta lala.

Ja mialem troche "patencikow", ktore pousuwałem, ale na szczescie wszystkie byly do szybkiego ogarniecia, jak pamietam we Frocie to tam dopiero było bagno z pocietymi kablami i szukaniem wszystkiego miernikiem przez godzine, bo nijak schematy juz nie byly adekwatne. :P