Jake napisał(a):Wydyskutuj z ubezpieczycielem 2 opony i zaloz na oś, a te druga co ma 4tys i jest dobra wrzuc na zapas.

taki jest minimalny plan
pocieszny napisał(a):HDI ciulowo nalicza, odwołuj się nawet kilka razy,
opony miałeś nowe, podaj cene rzeczoznawcy nowej,
spinki zderzak lakier na zderzaku
ogólnie to ja tu niezły rozpizd widze, jak na yariske

internet jest szpiegogenny więc wybacz ale nie będę pisał szczegółow
yariska została ze zderzakiem na asfalcie , kołpak zmielony , opona równiez do wymiany, swiatło totalnie rozpiżdżone , błotnik na którym pociołem oponę zmasakrowany więc też do wymiany.
ja w zasadzie nawet nie miałem czasu sie wkurwić , zresztą z siedzenia kierowcy brzmiało to jak wieksza dziura w drodze

, i babka była w szoku że tak chłodno do tego podchodze , czym byłem niemniej zaskoczony niz ona , bo w takich sytuacjach bywa ciężko

, zresztą co miałem babke jebać jak moja matka 7 lat od niej młodsza równiez jeżdzi , a ile ludziom psuje nerwów na drodze to mogę sobie tylko wyobrazić
ponadto postawa tej starszej pani nie pozwalała na jakikolwiek wkurw ; co nawet skwitowałem ,że tylko umarłemu się nic nie przydarzy .
w całym tym zdarzeniu byłem pozytywnie zaskoczony reakcją ludzi;
1.jak juz zjechalismy na parking przy markecie i spisaliśmy oświadczenie sprawcy ,(ze dwadzieścia minut po zajściu) to pierw podjechał gość suwem i powiedział że jak potrzebuje świadka to jest do dyspozycji bo z żoną wszystko widzieli , za co mu serdecznie podziękowałem, ale skoro babka współpracuje to się obejdzie

.
2. jak już zdjołem koło to podjechał koleś busem z pytaniem czy mnie trzeba podrzucić do gumiarni, też podziekowałem stwierdzając że naszczęście mam zapas.
Też nader często zdarza mi się na drodze ludziom pomagać i cieszę się ,że w takich sytuacjach inni również chcą pomagać

, ale to nie allach

jest wielki tylko ludzie
