Strona 7 z 7

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 30 cze 2024, 19:12
przez Jake
Jako ze na forum cisza i pustka i troche nie chce mi sie dwa razy pisac tego samego i dwa razy wklejac zdjec to zainteresowanych zapraszam tutaj:
https://tlc.org.pl/viewtopic.php?f=35&t=20146

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 19 cze 2025, 18:22
przez mcgiver
jak tam ? udało Ci się urzeżbić ten silnik? Link działa tylko dla zarejestrowanych uzytkowników....

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 22 cze 2025, 19:21
przez Jake
Wyjebalem temat, bo po 35 glupim komentarzu "po co inwestujesz tyle kasy w takiego grata i po co robisz tyle rzeczy zeby bylo ladnie" oddechcialo mi sie dzielic ze swiatem. Po prostu robie dla siebie.
Silnik gotowy, skrzynia biegow w 50% - rozebrana i zweryfikowana, czekam na nowe synchronizatory i lozyska.
Rama po piaskowaniu, pomalowana i zawoskowana, zawias gotowy, dyfry sie skladaja na nowych lozyskach, tylny dyfer dostal nowy talerz i atak. W lipcu rama stanie na kolach. Buda wypiaskowana od spodu + progi i nadkol, zapodkladowana i walcze teraz z blacharka. Na jesien powinna byc pospawana i pomalowana.
A w miedzy czasie robie koledze generalke 1HD-T w Land Cruiserze.

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 23 cze 2025, 11:50
przez mcgiver
aha , no cóż ważne że do przodu , a forum zdechło już całkowicie tylko ja coś jeszcze piszę. Tylko patrzeć jak forum zniknie .

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 24 cze 2025, 01:25
przez Jake
Buda

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 24 cze 2025, 01:26
przez Jake
Rama i zawias

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 24 cze 2025, 01:30
przez Jake
Dyfry.
Tylny dostal tez blokade 100%, OEM Toyota, elektyrcznie zapinana.

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 24 cze 2025, 22:53
przez Quentil
Ładnie projekt poszedł do przodu :)2 :)2 :)2
Ostatnie zdjęcia jakie widziałem w temacie to jakiś początek tego roku - pospawany kolektor i rozebrana skrzynia. Niezłe masz tempo.
Z rzeczy małoistotnych to podoba mi się kolorystyka podwozia - główny motyw czarny + akcent koloru.

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 25 cze 2025, 11:41
przez mcgiver
nooo całkiem , całkiem , wielopoziomowo ogarniany projekt :)2 . będę śledził wątek.

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 30 cze 2025, 14:30
przez Jake
Dzieki. :)2
Projekt byl bardzo dlugo na wstrzymaniu. Prawie rok sie nic grubego nie wydarzylo, najpierw z przyczyn finansowych, a potem czekajac na dostawy czesci z USA, z Australii i z Japonii. Ruszyl z kopyta wraz z moja nowa praca, bo sie znalazly srodki finansowe, przyszlo tez juz wiekszosc dlugo oczekiwanych paczek.

Teraz idzie w miare rowno i na biezaco, z tygodnia na tydzien sie cos zmienia, ale to jest proces wielu malych krokow. Dorobic nierdzewne flansze wydechu, zamowic elektrozaworek, wyczyscic silniczek blokady, wypiaskowac i ocynkowac sruby, wytoczyc nowe tloczki hamulcowe etc etc. Dzis na przyklad odebralem nowe sprzeglo AISINa.
Zdjac mam setki, jak Was to interesuje moge wrzucic na Google Drive jakies ciekawsze.

Quentil napisał(a):Z rzeczy małoistotnych to podoba mi się kolorystyka podwozia - główny motyw czarny + akcent koloru.

Dzieki, mialo byc wczystko na czarno ale jakos tak mnie naszlo ze wszystko czarne sie bedzie zlewac, a ze Toyota ma jakies tam sladowe czerwone akcenty tu i tam to poszedlem za przykladem i zdecydowalem ze hamulce i zawieszenie bedzie czerwone. Tylne sprezyny ida nowe Pedders +2" - tez fabrycznie czerwone. Amortyzatory poki cos sa ori Kayaba, ale docelowo wleci Pedders i tez beda czerwone. Tylko trzeba wylozyc na to wolne 3000zl, wiec to juz po blacharce. Amortyzatory zmienic to jest minuta osiem, wiec mozna juz nawet pozniej.

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 30 cze 2025, 14:38
przez Jake
mcgiver napisał(a):nooo całkiem , całkiem , wielopoziomowo ogarniany projekt :)2 . będę śledził wątek.

Jak juz srac... to w obie nogawki. Nie bedzie szybko to bedzie przynajmniej porzadnie. Nawet srodek tez jest caly odnowiony. Fotele rozebrane do golego, stelaze ocynk - gabki ozonowanie, material - pranie w pralce.

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 01 lip 2025, 22:46
przez mcgiver
hmm.. w pralce? powiadasz prałeś materiał?
W pralce przy ostatnim remoncie silnika to oprócz węży gumowych wszelkich , cewek , i innej drobnicy to ja nawet wiązkę silnika prałem :o . Zaraz jak obciekła poszła do suszarki , a puzniej wszystkie złacza zalałem sprayem kontaktowym i wszędzie weszła wazelina :)21, no i oczywiście wszelkie uszkodzone taśmy , peszle i owijki zapodano nowe :)2

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 01 lip 2025, 22:54
przez Jake
Powiedz ze zartujesz XD

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 01 lip 2025, 22:59
przez mcgiver
nie powiem 8-)

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 01 lip 2025, 23:02
przez mcgiver
tylko nie mów mojej starej :lol:

Re: Toyota 4 Runner - chory projekt

PostNapisane: 02 lip 2025, 01:46
przez Jake
No grubo XD I po wuja komu myjka ultradzwiekowa XD XD

Re: 4 Runner 2gen - chory projekt

PostNapisane: 30 wrz 2026, 05:29
przez Cusid1981
Jake napisał(a):Jak ktos sie zastanawia czy warto bawic sie w stare terenowki - to nie warto. Dla takich jak ja, jest juz za pozno zeby zwalczyc uzaleznienie, ale jak ktos zastanawia sie nad nowym hobby to zdecydowanei polecam zainteresowac sie w czyms innym, nie wiem... gra w tenisa albo na przyklad lyzwiarstwem figurowym.

Czesci z malowania proszkowego mialy byc gotowe po 4 dniach, dzisiaj w koncu odebralem je... po 5 tygodniach. Oczywiscie tarcza kotwiczna pomalowana cala, lacznie z bieznia lozyska, bebny tez pomalowane cale, laczenie z powierzchnia cierna w srodku. Hura... Wiec doszla godzina drapania lakieru tam gdzie go byc nie powinno.
Jutro polos z nowym lozyskiem na prase i prawa strona poskladana, mozna przestawic auto na druga strone garazu i rozbierac lewa....

Człowiek za każdym razem obiecuje sobie, że to ostatni raz, kiedy pakuje się w stary szrot, a potem i tak siedzi po nocach w garażu z opalarką i skrobakiem, bo "fachowiec" pomalował wszystko jak leci, łącznie z gwintami i bieżniami. Pięć tygodni obsuwy na malarnii proszkowej to zresztą absolutny standard – chyba mają tam jakąś czarną dziurę czasową.