Jeśli nie ma wyciągarki to można wykminić takie coś na koła,żeby popraić trakcję.Oczywiście myślę o nie pchaniu się naprzód,tylko wycofaniu się z zagrożonego terenu.To coś

to poprzeczna bekla w stylu katownika zamocowana poprzecznie na oponie za pomocą krótkiego pasa,lub sznura nawet.W sytuacji awaryjnej pozwala wycofać się z bagienka lub zaspy.Coś podobnego jak belka w czołgu wożona na tyle.
