Witam
Mam do kupienia Trooperka 3.0 tdi rocznik 2000 długi i bardzo ładny, problem jest taki że ma padniętą pompę paliwową. Pytanko do właścicieli podobnych cacuszek którzy wiedzą o nich wszystko

( bo jak cholera zauważyłem poza mną to chyba wszyscy właściciele trooperów to mechanicy

, a ja tylko archeologiem jestem

). Tak więc panowie oraz płci piękna, czy to poważna usterka, ile mniej więcej naprawa, jak można to z namiarami na kogoś kto by to zrobił, ewentualnie ile nowa pompa, czy opłaca się regenerować.
Z moich obecnych wieści (od mechaników co są serwisantami na imprezach off-roadowych), ponoć te silniki to totalna porażka isuzu

, jak padnie pompa paliwowa to lepiej wymienić silnik bo nikt w Polsce tego nie zrobi.
Czy top prawda

Pozdrawiam