siemano
dawno nic się tu nie dzieje , a ja mam problem z napedami i mało czasu na odkrywanie ameryki

.
Kilka dni temu przypadkowo zauważyłem ,że mimo zapiętego przyciskiem przodu nie mogę włączyć reduktora (przypominam mam polifta )
Wczoraj stojąc w korku z nudów nacisnołem przycisk przedniego napędu i spróbowałem właczyć reduktor wajchą na LO ; okazało się że działa

. No więc wróciłem spowrotem wajchą na HI , wyłączyłem przyciskiem przód i ruszyłem bo korek się rozładował. Po kilkuset metrach zauważyłem ,że napęd się nie rozpioł ,a reduktor również jest odblokowany . Próbowałem po drodze róznych chwytów , stawałem , cofałem , wyłaczałem silnik itd ; napęd nadal zapięty

.
Z bólem serca dojechałem do domu kilkanaście km po czarnym i suchym

i dziś wjechałem na kanał.
Rozkręciłem przesówkę i okazało się ,że olej tam był tylko w śladowych ilościach , ale to nie jest powodem problemów. Przesówka podłączając manualnie wacum normalnie działa w obie strony. Koronka spinająca pólosie też można łatwo przesuwać srubokrętem .Elektrozawory sprawdziłem i wydawało mi się ,że szary coś słabo działa więc wziołem komplet z innego grata. Nadal to samo .
Czujnik na przesówce działa poprawnie czyli w zależności od położenia przesówki daje sygnał lub nie.
Status na teraz:
-Czujnik na przesówce sprawdzony i jest sprawny,
-Elektrozawory bezwzględu na stan przycisku na desce nie dostają napięcia,
-podając vacum na przesówkę w lewo i w prawo manualnie działa w obie strony bez oporów ,
-podciśnienie dochodzi do zaworów,
-Wajcha od reduktora cały czas jest w stanie takim że można ją ruszyć mimo ,że przycisk nie jest załączony.
Czy to jest problem z tym czymś na reduktorze ? i czy ma to wpływ na coś innego niż tylko zablokowanie reduktora na przełożeniu HI bez zapięcia przedniej osi ?Ma ktoś jakieś pomysły ?
Co decyduje o puszczeniu zasilania na elektrozawory przy przesówce?
Podczas załączania lub wyłaczania przycisku na desce słyszę jakiś przekaznik gdzieś w okolicach sterownika silnika przed lewarkami.
Przesówka wisi na przewodach pod autem więc jestem w stanie wzrokowo ocenić czy działa czy nie. Narazie jeżdże innym autem, ale jutro muszę jechać z przyczepą więc pewnie zostawię rozpiete półosie tak by mozna było jeżdzić

.