wszystko zależy od rodzaju lsd i od stanu jego zużycia
są różne rodzaje dyfrów z ograniczonym poślizgiem i niektóre mają wstępne spięcie tzw preload i działają od razu , a niektóre dopiero po przyłożeniu momentu na wałek ataku.
poza preloadem są również dyfry które łapią lepiej przy hamowaniu , a inne lepiej przy napędzaniu i tu jest kwestia odpowiedniej tzw. rampy.
Rampy mogą mieć różne kąty dla napędzania i dla hamowania i już nie kojarzę jaki wstępny moment jest w naszych dyfrach , ale rampy są 45st w obu kierunkach, Przynajmniej tak jest w szperze w stanie perfekcyjnym którą kupiłem dwa lata temu i leży na regale , tak że nasz zdrowy dyfer powinien ciągnąc tak samo przy piździe jak i po odjęciu gazu.
mój dyfer który mam w aucie jest już słaby pod względem kontroli na podnośniku , ale na szutrze daje rady na oba koła

nie taplam się wiec moja stara szpera mi wystarczy , ale jak będzie konieczne to zmienię na zapas z regału , przeraża mnie tylko kwestia tej zbędnej roboty i podkładek regulujących luz mimo że poza wkładem lsd mam dodatkowo cały most na podmianę

mogę wyremontować drugi silnik na cacy , ale jakoś tak z dyfrem mi się nie chce pierdolić
