przez gumirek » 31 mar 2009, 10:43
W moim Montku były wymieniane. Ale to czy będziesz miał problemy z wciśnięciem tłoczków nie zależy od auta, lecz od stanu zacisku. Jeśli pękła gumowa osłona tłoczka, to zaczyna on korodować, czego skutkiem może być unieruchomienie. Ja miałem tak w prawym tylnym zacisku.
Po drugie, jeśli masz problem z wciśnięciem, to i tak trzeba "wycisnąć" go na zewnątrz, dokładnie oczyścić aby lekko się poruszał i koniecznie założyć nową osłonkę gumową bo na pewno była uszkodzona. Z tym "wyciśnięciem" nie powinno być kłopotu: musisz mocno wcisnąć pedał hamulca i sam wyskoczy (oczywiście pozostałe zaciski muszą być z klockami na tarczach). W trudnych przypadkach można naprzemiennie wciskać tłoczek do środka jakimś drewnianym klinem i wypychać pompą hamulcową. Możesz też użyć jakiegoś środka penetrująco-odrdzewiającego.
Z problemów jakie zgłaszał mechanik to zapieczone śruby (z tym najwięcej się namęczył), konieczność demontażu łożysk głównych oraz demontażu sprzęgiełek piast (ja mam manualne). To ostatnie wydało mi się dość dziwne - twierdził, że musiał je w mak rozebrać, bo wewnątrz znajdowało się jakieś zabezpieczenie. No ale nie mam czego żałować, bo przy okazji dobrze je oczyścił, nasmarował i sprawdził działanie. Problemem był również zapieczony prawy tylny zacisk, ale o tym już pisałem.
Opel Monterey LTD '95/96 3.2 - 6VD1