No właśnie,ja rozumiem,że nerwowy ale żeby aż tak? Przecież nie założę mu łańcucha,jak krowie,bo będzie głupio wyglądał i dzwonił jak potępieniec.Macie jakieś pomysły?
Sorry Winetou,ale jeszcze jestem w zimowych ciuchach,dziewczyny leją w pralkę chyba tylko sam zmiękczacz,auto na postoju ma 04V przebicia do gruntu.Jak mnie kopło to nie zdążyłem zmierzyć bo mi włosy dęba stanęły
Poszukaj w przewodach masy ,możliwe że mają zły kontakt i jakiś kabelek z+ styka z masą i masz na kawałku auta + na masie. 04 to za mało żeby wywalił mocny bezpiecznik. Miałem tak w Polonezie prawy tył + na karoserii strach było tankować.
Kiedy wieziesz pasażerki,to chyba wszystko im sterczy Tak poważnie,to niekiedy naprawdę jedynym rozwiązaniem jest pasek uziemiający auto. Gdyby była słaba masa na budzie to sądze,że najpierw wariowałaby elektryka,kontrolki itp. Mała podpowiedz. Umyj,wyszoruj opony i zobacz czy sie coś zmieni.Jak tak,no użyj Plaka do gum i będzie git.
Trooper 3,1 Td Long , Monterey 3,2 Long Lifting , L.Countach xxx ,Polowanie na Suburbana...
Dzisiaj sprawdzałem to,czym bawiłem się wcześniej-światła oświetlenie kabiny i dodatkowe gniazdo.Wygląda OK.Teraz jest sucho,opony słuszne to i izolacja niezła,ale wicie panie,pasażerkom tak tłumaczył nie będę,bo jeszcze mnie pokopią.Dopóki nie dojdę co jest grane to założę kawał łańcucha pod budą i niech się majda