Kudłaty napisał(a):Witaj mcgiver!
"skąd podejrzenie ze rozrząd jest przestawiony? po co do niezywego silnika nowy rozrząd wkładać?"
Odpowiem zbiorczo, możliwie klarownie. Mam historie legendę choroby tego silnika od poprzedniego właściciela, który był zwykłym śmiertelnikiem. Więc leci to tak:
Trzy lata temu, była zima. Ojciec ufny super terenówki amerykańskiej, zakopał się tyłem w hałdzie śniegu, trafił przy tym zderzak. Nie mógł wyjechać i go radośnie gazował. Wtedy coś strzeliło i zaczął chodzić jak traktor. Zdjęli go z tej hałdy i traktor dojechał do domu. Jednak od stania mu nie minęło.
Właścicielka w rozmowach z mechanikami autochtonami słyszała: Ło pani! To musi kosztować, to nie gulf, my tu takiego nie widzieli. Pewnie panewki, cały trza rozbierać - pierdylion będzie kosztować!" (10tysięcy)
Pani próbowała się ratować i umówiła się z chłopcami z Wrocławia (pono specjalisty) na wymianę silnika bez oglądania i zawiozła im samochód lawetą. Po kilku miesiącach oczekiwania (pół roku), pani się zeźliła, że go nie tknęli i zarządała zwrotu auta. Wrócił bez akumulatora. I sobie stał nieszczęsny.
W 2018 mąż kupił pani inny samochód i wymusił aby zrobiła coś z tym autem. Pani zrobiła i teraz ja mam hobby:)
----------------------------------------------
Nawet jeśli ten traktor nie jest od przestawienia rozrządu, tylko od tej śruby wchodzącej w koło wspomy, to bóg jeden wie, kiedy tam był wymieniany pasek, pompa wody, napinacz i inne. Nie zdziwiłbym się jeśli w całym życiu auta - raz.
Więc nawet jeśli mam pecha i to nie wszystko, to i tak warto/trzeba. Prawda?
A bez zrobienia/pewności rozrządu, nie pomierzę ciśnienia cylindrów, prawda? I nie dowiem się, czy mam pecha.
Nie stwierdziłem oleju w wodzie, na 89% nie ma wody w oleju, silnik jeśli nosi ślady wycieków zewnętrznych to raczej spod wlewu oleju (możliwe, że tylko rozlane przy uzupełnieniach) i w okolicach pompy wspomagania (raczej płyn wspomy). To stwierdziłem organoleptycznie narazie.
-------------------------------------------------
" żeby mozna było lekko odgiąć osłony i jakąś wąską żabką złapać za gwint ."
Próbowałem:((
Wszystkimi żabkami, kluczykami. Tam jest 14stka z tyłu, ale ledwo co ją idzie złapać, a dziadostwo zapiekłe/zardzewiałe tylko ją obrócę. Łapanie za ośkę, jeszcze po gwincie - bez szans.
Plan bieżący jest taki, że zdejmę tak jak jest - razem z dolną (zespolone tą śrubą) i potem na stole, będzie inna rozmowa. Albo się ukręci, albo puści.
----------------------------------------------
A jak ruszyć to koło pasowe?:)
mcgiver powinien mieć to przećwiczone!:)))
(nie chciałem nic złego, po prostu nick zobowiązuje:)))
....jak będziesz miał zdjęte osłony
no to nie chce Cie martwić ...Kudłaty napisał(a):"zabardzo się nad tym wszystkim spuszczasz i teoretyzujesz a za mało robisz"
Ta jest! Nie pierd.. się jak mama z pawełkiem! Obiecuje poprawę!:)
Napinacz "wygląda" na napięty, test z kluczem - puściła śruba.
Powrót do Isuzu Trooper II FL / Opel Monterey B (1998-2002)
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość