Ja również napisze że nie żałuje zakupu Troopka 3.0 D. Silnik o ile dobrze eksploatowany wcale nie jest awaryjny i wytrzymujeee znaczne przebiegi. Koszty eksploatacji tez nie są duże jak na takie auto pamiętajmy auto w salonie kosztowało 180-200tyś zł

Silniki 3.0 wcale nie są bardziej awaryjne niż 3,1D. porostu 3,1d są starsze konstrukcyjnie i dłużej na rynku wiec ich obsługa-ewentualne naprawy jest lepiej znana. Ewentualne koszty naprawy 3,0 nie są wyższe niż przeciętnych nowoczesnych silników za to różnica tych 30 koni robi swoje. Super elastyczność , silniczek ciągnie już w zasadzie od 1100 obr/min na każdym biegu. Druga sprawa to brak wyboru skrzyni w autach z silnikami 3,5 V6-praktycznie same automaty a to już do terenówki moim zdaniem nie do końca pasuje.
Auto ma wiele plusów, bardzo dobre jakościowo materiały, trwała tapicerka bardzo dobre wyposażenie od klimatronika po składane lusterka itd. Super wygodne fotele- bez problemu 1000km dziennie. Warto dodać ze auto ma małe wzięcie u złodziei. Na haku można pociągnąć 3,5 tony.
Do wad można zaliczyć na pewno brak blokady-LSD nie do końca wszędzie się sprawdza. Przydała by się. Wada jest na pewno brak rolety w bagażniku widać wszystko:/ i brak tam również schowków przydał by się choćby na apteczkę albo linkę. Przyzwyczajenie wymagają gabaryty i mała zwrotność no ale nie jest to auto dla uczących się jeździć:)
Polecam zakup troopka i to własne z silnikiem 3,0D i z reczna skrzynią biegów jak przystało na terenówke
